Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

idiotka

poniedziałek, 13 kwietnia 2009 17:58

Od mojej ostatniej notki minęła kupa czasu, bardzo dużo od jej czasu sie wydarzyzło, ale moge powiedzieć jedno, gdybym skopiowała jej treść i wkleiła tu to było by jak najbardziej odzwierciedlajace to co sie dzieje teraz. Bo w tej kwesti nie zmieniło się nic.
JEstem naiwna.
Jestem idiotką.
Naiwną idiotką która ciągle wierzy w ludzi.
Kótrej sie wydaje że jej działania mają sens.
Której sie wydaje że to co robi jest po coś, bo ktoś to doceni.
BŁĄD! BŁĄD! BŁĄD!
Tak zgodnie z tym co napsiałam w poprzedniej notce, tak umieram kawałek po kawałku, tak. I nikogo to nie rusza, abosultnie nikogo. Chociaż mam przyjaciółke, przyjaciela,chłopaka i całkiem fajną rodzinkę.
A tak naprawde jestem niepotrzebna. Znaczy okej jestem potrzebna jako człowiek żyjący i pewnie każdy z tych ludzi by poweidział "ze czasem nie wyobrażają sobie swojego życia beze mnie'  ale ja jestem dla nich bezwartościowa jako człowiek jakim jestem. Nie potrzebnna jako człowiek z tym co czuje, co myśle i co dla nich i dla siebie tworze. Bo ludzie nie chcą takich ludzi jak ja.
JEstem dla nich czymś co jest i bedzie pusto jak tego nie będzie.

I właściwie nie mam pojęcia po co to pisze, bo i tak nikt tego nie czyta. Co? Że powinnam to wysłać do każdej z tych osóc które są mi bliskie? Po co? Bo ja sensu nie widze.

Jestem Roosie, naiwna i głupia roosie.
Nie błąd, stop.
JEstem marta, naiwna i głupia marta.



Podziel się:

komentarze (5) | I co ty na to? SKOMENTUJ

Nie dla mnie ten świat..?

niedziela, 24 sierpnia 2008 20:50

Dawno nie psiałam..szczerze mówiąc nie wiedziałam czy jeszcze kiedykolwiek tu napisze. Najprawdopodobniej pisze to dla siebie..może nawet do siebie, ale mam taką potrzebę. Czemu? Hm...Może dlatego że doszłam do wniosku że nie dla mnie ten świat? Po prostu się tu nie nadje.. Czemu? Można powiedzieć że doszłam do perfekcji w rozczarowywaniu się, bynajmniej nie swoją osobą nie tym razem. Czym więc? Nie wiem nawet jak to ująć..światem? Ludźmi chyba bardziej. ZNÓW można powiedzieć. A może wlaściwe powinnam rozczarować się sobą? Może to ja za dużo oczekuje od ludzi?  Nie wykluczam tego, a nawet chyba jestem bliższa żeby stwierdzić, że to ja się sama tak urządzam. O co mi choodzi? Hm... tak najjaśniej..to o to, że co raz częściej stwierdam że nie ma po co się starać! Nie ma sensu marnowac na coś pół nocy na przemyślenia, szukać czegoś dla kogoś, robić "coś więcej"..bo...czeka nas wtedy kubeł zimnej wody! Lodowatej..wody zwanej rozczarowanie.  I  nie mam pretensji do ludzi którzy mnie gaszą! Żadnych! Nie chodzi o nich...Problem jest we mnie, w moich oczekiwaniach, w myśleniu że to co robie komuś pomoże, rozweseli kogoś, że to coś da.. Nie chodzi nie o podziękowania bo to mi zbędne jest...już nawet nie proszę żeby mnie docenić..bo nie wiem czy to co robie jest im potrzebne..ale odrobinę..entuazjazmu, poparcia, nie wiem..rekacji.. Zresztą nie wiem. Może to błędne..?

To po prostu rozczarowanie.. Może za bardzo się staram? A może moje starania są niepotrzebne?

Nie wiem..ale boli. Boli to, że jak dla mnie się staram, naprawde staram..a jedyne co dostaje to kubeł zimnej wody.

A może mi się wydjaje? Może po prostu nie dostrzegam reakcji? Może nie jestem w porządku?

 

Nie wiem...

"-Zapamiętaj,ludzie nie doceniają twoich starań, nie widzą ich. Nie są źli, po prostu nie czują, nie widzą jak Ty. Nie mam pewności czy przyjaciele doceniają..

 - No więc po co to wszystko?

 - Dla garstki szczęścia, może kiedyś satysfakcji..

 - Tylko tyle?? Tyle starania i nic?

 - Prawda jest taka, że ludzie Cię zabijają, świat cię zabija..kawałek po kawałku.

 - Dlatego że nie doceniają moich starań??

 - Dlatego, że Ty czujesz że to o robisz przestaje mieć sens"

 

Tak się właśnie czuję..

 

" ..widzę świat nie takim jaki jest, lec jakim chciałbym go widzieć"

 

Najprawdopodobniej to jest błąd!

 

roosie



Podziel się:

komentarze (2) | I co ty na to? SKOMENTUJ

Kłamstwo kłamstwo

wtorek, 15 lipca 2008 17:46

Wiecie co mnie naprawde zastanawia? to dlaczego ludzie zmyślają, kłamią tworzą sobie jakąs historie. Dlaczgo swoje życie wypełniają kłamstwem, notorycznym kłamstwem?

Ja nie mówie że w moim życiu nie ma kłamstwa i nie mówie też, że każde kłamstwo jest złe. Bo każdy czasem kłamie, to tylko kwestia okoliczności podobno. Ja mówie o sytuacji kiedy ktoś buduje swoje życie na kłamstwie. Kiedy wymyśla historie, fakty, zdarzenia których nie było albo były tylko zupełnie inaczej.  Czy tak trudno być sobą? Po co notoryczny kłamca ciągle sam zasypuje się kamieniami czyli kłamstawmi.

Może to w życiu takiej osoby jest czymś ważnym..tylko..dochodzi do takiej chwili że ludzie przestają mu wierzyć. Że nawet kiedy mówi o czym poważnym może czymś prawdziwym nikt mu nie wierz..a ma tylko wątpliwości i brak zaufania nawet przy całej ogormnej sympati do kłamcy.

 

Czy tak trudno powiedzieć prawde, po porstu przestać kłamać cały czas?

Czy odrobina rzeczywistości w kontaktach z osobami podobno bliskimi to dla kłamcy za dużo??

 

Po co cały czas kłamiesz..

no po co..

Kłamco?

 

roosie



Podziel się:

komentarze (5) | I co ty na to? SKOMENTUJ

Nic dodać nic ująć..

sobota, 21 czerwca 2008 13:43

"(..) zmęczyły ją te wszytskie tajemnice, a zmęczenie sprawiło że odeszła ciekawość. Jedyne czego pragnęła to wrócić do miasta zapanowaćnad swoim życiem, uczynić je tak normalnym jak to tylko możliwe."

 

Fragment książki "Pucka".



Podziel się:

komentarze (4) | I co ty na to? SKOMENTUJ

Klatka z filmu

wtorek, 17 czerwca 2008 18:43

*Spojrzała przez okno. Robiła to codziennie i codziennie widziała to samo. Te same domy, tak samo zachodzące słońce, ta sama ulica. Pies sąsiadów szczekał jak zwykle. Szczekał na każdego. Zawsze zastanawiało ją dlaczego. Dlaczego zawsze z tą samą nienawiścią ujadał na przechodniów. Może się bał?- pomyślała- Może ktoś go kiedyś skrzywdził?- uśmiechnęła się pod nosem.-Ciekawe co by było gdyby ludzie reagowali tak na każdego od kogo zaznali jakiegoś cierpienia. To mogłoby być zabawne. Odeszła od okna i położyła się na łóżku. Kontemplacja sufitu! To było jej ulubione zajęcie. Bezsensowne gapienie się w sufit. A może nie bezsensowne? Może to miało sens. -Tylko jaki?- usłyszała w głowie pytanie mamy, która ciągle ją o to pytała. Pytała o sens takiej głupoty jak patrzenie w sufit. Właściwie to mogłaby robić teraz zupełnie co innego. Biegać, oglądać telewizor, zadzwonić do przyjaciółki, wyjśc na spacer albo posprzątać w pokoju. Przecież miała się zachowywac ambitnie. Miała się wziąć za siebie. Może pasowałoby zacząć od posprzątania pokoju? Powywalania tego co niepotrzebne,poukładania. Znów uśmiechnęła się pod nosem - W moim pokoju jak w moim życiu. Z tą różnicą że pokój można szybko odgrazić, a życie nie. Odkurzać myśli by się przydał!- dodała. I znowu złapała to cholerne uczucie. Uczucie tego że życie przecieka jej przez palce. Że po szkole, kiedy wraca do domu jest pusto. Tylko dlaczego? Przeciez ma to wszytsko. To o czym inni marzą! To co tak bardzo kocha, ale... No właśnie to ale. Nie nie ma ale. Jest szczęśliwa. Bo ma to co ma! Musi to doceniać. Jest zdrowa! A zdrowie jest najcenniejsze. - Wiem wiem wiem!- powtarza w myślach. Dobrze wie, jak ma dobrze w życiu. I jest wdzieczną naprawde wdzięczna za to co ma, za zdorwie. Usiadła na łóżku. Znów podeszła do okna i znów zwróciła uwage na psa. -Jestem szczęśliwa. Naprawde mi dobrze tylko czasem czegoś brak. - pomyślała patrząc w niebo. Dopiero teraz dostrzegła, że przed domem sąsiadów głośno rozmawiało dwoje ludzi. Uchyliła okno. Może z ciekawości, w każdym razie poczuła ze potrzebuje świeżego powietrza. Złapała fragment rozmowy, a właściwie jedno zdanie : TO WŁAŚCIWIE CZEGO TY CHCESZ?*

 

---------------------------------------------

Czemu ten tekst?
Hm...życie

roosie :* 



Podziel się:

komentarze (4) | I co ty na to? SKOMENTUJ

sobota, 31 lipca 2010

Tylu ludzi już tu było..:  9854

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

O mnie

Jestem realistką z optymistycznym poglądem na świat. Mówie to co myśle, a że dużo myśle to dużo mówie. Mam po co żyć, więc żyje.

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: